Mini poradnik odszkodowawczy

Brak komentarzy

zdjecie aut

Szkoda… i co dalej… Jak zrobić pierwszy krok aby otrzymać odszkodowanie z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej?

Nasze przysłowie mówi, że „mądry Polak po szkodzie”. Niestety w realnym życiu po szkodzie bywamy zagubieni i nie bardzo wiemy co dalej zrobić. Zastanawiamy się, jakie mamy prawa i do kogo zwrócić się o naprawienie  szkody oraz co należy w ogóle zrobić? Dziś rozważymy, jak należy postąpić, aby nasza szkoda została skompensowana, innymi słowy naprawiona.

Rozpocznę od naczelnej zasady zawartej w kodeksie cywilnym, mówiącej że: kto wyrządził drugiemu szkodę zobowiązany jest do jej naprawienia (art. 415 kodeksu cywilnego). Na pierwszy rzut oka wydaje się zrozumiała i rozsądna, ale czy tak jest w rzeczywistości? Sprawdźmy!

Krok I

Kiedy? Kto? jest odpowiedzialny za naprawienie naszej szkody i jak Go znaleźć?

W pierwszej kolejności nasuwa się pytanie: kto jest zobowiązany do naprawienia naszej szkody? W szkodach komunikacyjnych nie mamy większych rozterek, ponieważ w polskim systemie prawnym każdy pojazd mechaniczny ma obowiązek posiadać aktualne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (polisa OC). Takie rozwiązanie gwarantuje nam zarezerwowanie środków finansowych na zrekompensowanie naszej szkody, wyrządzonej zarówno w naszym majątku, jak i na naszej osobie. Jako ciekawostkę dodam, że ubezpieczenie przypisane jest do konkretnego pojazdu, a nie do osoby kierującej. W niektórych krajach europejskich jest zupełnie odwrotnie.

W przypadku, gdy pojazd nie posiada aktualnego ubezpieczenia OC, bądź nie udało się ustalić (zidentyfikować) sprawcy zdarzenia nasza szkoda również zostanie zrekompensowana. Ustawodawca w tym celu utworzył Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który z jednej strony przejmuje obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej osobie Poszkodowanej, a z drugiej strony nakłada karę na nieubezpieczonego sprawcę (właściciela pojazdu) w równowartości dwukrotnego minimalnego wynagrodzenia za pracę w danym roku kalendarzowym (dot. pojazdu osobowego). Dlatego warto wykupić polisę OC dla swojego samochodu i mieć spokojny, zdrowy sen.

Reasumując, jeżeli mamy dane sprawcy: imię, nazwisko, nr rej. pojazdu, nr polisy, nazwę Towarzystwa Ubezpieczeniowego – wiemy gdzie skierować swoje roszczenia. Jeżeli sprawca (osoba wyrządzająca nam szkodę) zbiegł i mamy np.:

  • nr rejestracyjny pojazdu – to nazwę odpowiedzialnego Towarzystwa Ubezpieczeń znajdziemy w wyszukiwarce zamieszczonej na stronie UFG:
  • tylko markę i kolor pojazdu a sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia – to koniecznie musimy zawiadomić policję, która będzie prowadzić czynności aby ustalić sprawcę.

Podsumowując, na tym etapie naszego działania wiemy, że swoje kroki skierujemy do Ubezpieczyciela X bądź do UFG.

UWAGA!

Postępowanie odszkodowawcze jest postępowaniem prowadzonym na wniosek osoby Poszkodowanej, bądź osoby uprawnionej przez osobę Poszkodowaną do reprezentacji.

Krok II

Co mi się należy? Na kim ciąży obowiązek dowodowy? Czyli jak postąpić aby otrzymać odszkodowanie?

Temat na pierwszy rzut oka i zasłyszane pogłoski wydaje się być arcy skomplikowany dla zwykłego konsumenta. Ale czy tak jak w rzeczywistości? Przekonajmy się.

Zacznę od wyjaśnienia co to jest   r o s z c z e n i e. Wikipedia podaje definicję funkcjonującą w prawie cywilnym, a zatem jest to prawo podmiotowe (czyli nasze prawo) do żądania od oznaczonej osoby (zazwyczaj Towarzystwa Ubezpieczeń) zachowania się w określony sposób (naprawienia naszej szkody).

Dalej odwołam się do kodeksu cywilnego (w postępowaniu odszkodowawczym będziemy się poruszać w prawie cywilnym, kodeksie ruchu drogowego i dwóch ustawach: o działalności ubezpieczeniowej i ubezpieczeniach obowiązkowych)*, który w artykułach 444 i 445 precyzuje w jakim zakresie możemy występować z naszymi roszczeniami do Towarzystwa Ubezpieczeniowego sprawcy, a są to:

  1. zadośćuczynienie,
  2. poniesione koszty na nasze leczenie (rehabilitację, fizjoterapia, pobyt sanatoryjny), które mają związek z kolizją/wypadkiem,
  3. koszty dojazdów do placówek medycznych, opłaty parkingowe,
  4. koszty ewentualnej pomocy lub opieki, gdy ze względu na nasz stan zdrowia nie jesteśmy tak sprawni jak przed wypadkiem,
  5. odszkodowanie za rzeczy, które uległy zniszczeniu podczas zdarzenia, takie jak odzież, którą mieliśmy na sobie, telefon, laptop, okulary. W tym miejscu nadmienię, że szkody polegające na utracie gotówki, papierów wartościowych, biżuterii, zbiorów kolekcjonerskich, numizmatycznych, filatelistycznych i innych podobnych nie podlegają wynagrodzeniu (szczegółowo mówi o tym art. 38.1.ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych),
  6. utracone zarobki,
  7. odszkodowanie za zmniejszone widoki na przyszłość,
  8. utracone korzyści (np. premia, zerwane umowy, kary umowne, etc),
  9. różnego rodzaju świadczenia rentowe (renta z tytułu zwiększonych potrzeb, zmniejszonych widoków na przyszłość, alimentacyjna),
  10. roszczenia po śmierci osoby najbliższej: zadośćuczynienie po śmierci, stosowne odszkodowanie, roszczenie z tytułu zerwanych więzi, koszty pogrzebu – są to roszczenia o które możemy wystąpić po śmierci osoby najbliższej. Jest to odrębna kategoria roszczeń (podstawą roszczeń są dwa artykuły kodeksu cywilnego: 446 i 448).

Określenie rozmiaru szkody

Jeżeli z wiemy do kogo mamy się zwrócić z naszymi roszczeniami, to pozostaje nam zastanowić się, ustalić i wycenić naszą szkodę oraz przedstawić swoje racje.

Rozpocznę od art. 6 kodeksu cywilnego, który mówi, że ciężar udowodnienia faktów spoczywa na tej stronie (jest to zarówno Poszkodowany jak i Towarzystwo Ubezpieczeniowe), która będzie miała z tych faktów korzyść, czytaj: Poszkodowany pieniądze a Towarzystwo Ubezpieczeń oddalenie niektórych roszczeń.

Chodzi o to, aby udowodnić swoje wnioski pisząc pismo do Towarzystwa Ubezpieczeń. Natomiast towarzystwo rozpatrując nasze wnioski musi podać powody i argumenty dlaczego w jakimś stopniu uważa, że są one wygórowane. Dlatego art. 6 k.c. nosi miano broni obosiecznej – może siekać w każdym kierunku.

Przed złożeniem roszczeń należy jeszcze przedstawić dokumenty, które potwierdzają nasze prawa, czyli że odpowiedzialność odszkodowawczą za zdarzenie komunikacyjne, które wyrządziło nam szkodę ponosi Towarzystwo Ubezpieczeń X. Takim dokumentem może być kopia notatki policyjnej – jeżeli interweniowała Policja lub oświadczenie, w którym sprawca szkody przyznaje się, że spowodował kolizję/wypadek. WAŻNE, aby w oświadczeniu uwzględnić wszystkie osoby, które brały udział w zdarzeniu! Bardzo ułatwi nam to dalsze postępowanie dowodowe. Jeżeli nie mamy notatki, to w piśmie do Towarzystwa Ubezpieczeń należy podać nazwę jednostki policji, która interweniowała przy zdarzeniu. Towarzystwo, na podstawie danych ma OBOWIĄZEK wystąpić do policji o kopię notatki policyjnej.

Wracając do formułowania naszych roszczeń, najtrudniej jest sprecyzować wysokość  z a d o ś ć u c z y n i e n i a. Jest to roszczenie niewymierne i precyzując je musimy mieć na względzie fakt, że obejmuje ono powstałą krzywdę, obrażenia ciała, traumę i nasze wszelkie subiektywne odczucia związane z uczestnictwem w zdarzeniu komunikacyjnym. Musimy sobie zadać pytanie: Jaka suma pieniędzy wynagrodzi mi to, że  doznałam/doznałem obrażeń ciała, traumy, stresu w związku z uczestnictwem w kolizji/wypadku? Oczywiście musimy poruszać się w realnym świecie, biorąc pod uwagę z jednej strony naszą krzywdę, a z drugiej warunki bytowe, warunki społeczno-ekonomiczne panujące w kraju. W szacowaniu pomocne będą wyroki sądów powszechnych (https://orzeczenia.ms.gov.pl/).

Roszczenia wymienione w punktach 2-5 są dużo łatwiejsze do oceny, gdyż poruszamy się w matematycznym świecie. Rozliczenie  k o s z t ó w   l e c z e n i a  odbywa się na podstawie faktu/rachunków/paragonów. Jeżeli nie mamy z jakichś względów tej dokumentacji, to przesyłamy oświadczenie, w którym informujemy ile i jakich leków zakupiliśmy.

K o s z t y   d o j a z d ó w   rozpisujemy z podziałem na daty, ilość kilometrów, cel podróży i potwierdzamy zasadność takiego przejazdu w dokumentacji medycznej.

K o s z t y    p o m o c y  osoby drugiej (mąż, przyjaciel, ciotka, sąsiadka – może być każdy) także rozliczamy na podstawie ilość dni pomnożonej przez liczbę godzin, a stawkę za godzinę opieki znajdziemy na stronie internetowej lokalnego MOPS-u). Jeżeli  z n i s z c z e n i u uległa nam  o d z i e ż  bądź inny s p r z ę t   o s o b i s t y  przedstawiamy zdjęcia uszkodzonych rzeczy, jeżeli mamy paragony i rachunki za ich zakup. Jeżeli nie dysponujemy nimi, wówczas posiłkujemy się oświadczeniem z informacją kiedy dana rzecz została zakupiona, wskazujemy markę i cenę zakupu.

U t r a c o n e   z a r o b k i – jest to rodzaj roszczenia stricte matematycznego,  a jeżeli nie jesteśmy umysłem ścisłym to nasz pracodawca wyliczy to za nas i w takiej sytuacji przedstawimy zaświadczenie od pracodawcy z wyliczonymi utraconymi zarobkami w kwocie netto, które wynikły w związku z przebywaniem przez nas na powypadkowym zwolnieniu lekarskim. Jeżeli jesteśmy związani umowami cywilnoprawnymi, bądź prowadzimy działalność gospodarczą to należy zwrócić się do naszego księgowego. W ten sposób rozliczone roszczenie bardzo skraca, bądź wykreśla jakąkolwiek polemikę z Towarzystwem Ubezpieczeniowym.

U t r a c o n e  k o r z y s c i  wpisują się w powyższy trend – należy przedstawić kopie umów, z których wynikają kary umowne lub inne zlecenia, które nie zostały wykonane, bądź zerwane w związku z niezdolności do ich realizacji.

R o s z c z e n i a  r e n t o w e – jako świadczenia cykliczne (wypłacane w odstępach miesięcznych, kwartalnych bądź rocznych) należy dokumentować wystąpieniem konieczności do ponoszenia stałych kosztów przez dłuższy czas, np. stosujemy leki i raz w miesiącu mamy zaleconą rehabilitację (seria po 10 zabiegów) i lekarz rekomenduje nam utrzymać tę procedurę przez następne 3 lata. W takiej sytuacji należy nam się renta miesięczna w kwocie: 300,00 PLN m-cznie (przyjęliśmy na potrzeby przykładu: koszt leków (np. 100,00 PLN) i koszty dojazdów na jedną rehabilitację to 20km w dwie strony x 10 dni x sednie spalanie x cena paliwa, przyjmijmy koszt 200,00 PLN).

Adekwatność związku  przyczynowego

Przed określeniem roszczeń należy mieć na względzie jeszcze jedno pytanie: czy moja szkoda pozostaje w adekwatnym i bezpośrednim związku z faktem, że uczestniczyłam/uczestniczyłem w zdarzeniu komunikacyjnym i na skutek tego doznałam/doznałem obrażeń ciała?

Zastanówmy się, na czym polega adekwatność związku i jego bezpośredni charakter w omawianym temacie. Sens zwrotu „adekwatny związek” ogranicza odpowiedzialność tylko do normalnych następstw, co potwierdza  zapis w art. 361 kodeksu cywilnego*. Rozważając adekwatność związku musimy zbadać dwie przesłanki:

  1. czy to co się wydarzyło (nasza szkoda) pozostaje w związku z ruchem pojazdu,
  2. czy powstały skutek (nasze obrażenia ciała) jest normalnym następstwem owego ruchu pojazdu.

Przykład na braku związku adekwatnego: Przechodzę przez ulicę, potykam się o krawężnik i upadam (jest szkoda na mojej osobie) i w czasie mojego upadku przed przejściem zatrzymuje się samochód i wychodzi kierowca chcąc udzielić mi pomocy (ruch pojazdu). Pomimo, że w tym przypadku mamy do czynienia ze szkodą i ruchem pojazdu, to nie możemy mówić o adekwatności związku i bezpośrednim następstwie szkody – jest to nieszczęśliwy wypadek, a nie zawinione działanie bądź zaniechanie kierowcy.

Przykład potwierdzający związek adekwatny: Przechodzę przez przejście dla pieszych i potrąca mnie pojazd (szkoda na mojej osobie), który wjechał na przejście próbując skręcić w prawo na tzw.”zielonej strzałce” (doznałam obrażeń ciała na skutek zachowania kierującego).

Adekwatny związek przyczynowy powinien być brany pod uwagę przy formułowaniu każdego roszczenia.

Podsumowując, pamiętajmy:

Adekwatny związek przyczynowy, czyli nasze roszczenia muszą być normalnym następstwem wyrządzonej szkody i muszą pozostawać w związku z ruchem pojazdu – wtedy mamy do czynienia z odpowiedzialnością cywilną pojazdów mechanicznych. Ciężar dowodu spoczywa po naszej stronie przy formułowaniu roszczeń.

Analizując w ten sposób swoją szkodę będziemy mogli lepiej oszacować wartość naszych roszczeń i otrzymać pozytywną decyzję ze strony Towarzystwa.

Podstawa prawna

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny. (Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93)

Ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych Dz.U. 2003 nr 124 poz. 1152).

Ustawa z dnia 11 września 2015 r.o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz.U. 2015 poz. 1844)

NEWSLETTER PRAWOWNIA

No spam guarantee.

Follow Anna Onacik:

Najnowsze wpisy